Atakuje wirus HCV, który niesie śmierć częściej niż HIV

Zabija metodycznie, ale prawie niezauważalnie. Zbiera więcej ofiar niż HIV, jednak ciągle bardzo mało o nim wiemy. To jeden z najgroźniejszych morderców XXI wieku, wirus HCV czyli wirusowego zapalenia wątroby typu C – pisze „Newsweek”.

Aktor Tomasz Ignaczak rozgląda się po średnio zatłoczonej warszawskiej kawiarni. – Założę się, że przynajmniej jedna osoba jest tutaj zarażona wirusem HCV. I niestety nie ma o tym zielonego pojęcia – mówi. Jemu samemu też przez kilkanaście lat ani razu nie przyszło do głowy, że jest nosicielem wirusa.

Zarazić się nim może każdy poprzez kontakt z zakażoną krwią: podczas wizyty u kosmetyczki, która nie wysterylizowała narzędzi, u niedbałego lekarza albo w studiu tatuażu.

Wirus HCV dziesiątkuje bardziej niż HIV
Wirus HCV dziesiątkuje bardziej niż HIV (fot. AFP)
Powiązane

* prasa:Bakterie nosimy garściami
* artykuł:Naukowcy alarmują: pandemia grypy jest nieunikniona!

więcej

Wiadomości dnia

* Lech Kaczyński: chwalę Boga, że możemy jeszcze rozmawiać
* Sikorski: nie kandyduję na sekretarza generalnego NATO
* Eksplozja miny pod polskim rosomakiem w Afganistanie
* Kongres USA: terroryści mogą użyć broni masowego rażenia
* Dodatkowy dowód, że na Wawelu są szczątki Sikorskiego
* Bezdomny apeluje: chłopaki, nie pijcie alkoholu!

Zabija metodycznie, ale prawie niezauważalnie. Zbiera więcej ofiar niż HIV, jednak ciągle bardzo mało o nim wiemy. To jeden z najgroźniejszych morderców XXI wieku, wirus HCV czyli wirusowego zapalenia wątroby typu C – pisze „Newsweek”.

Aktor Tomasz Ignaczak rozgląda się po średnio zatłoczonej warszawskiej kawiarni. – Założę się, że przynajmniej jedna osoba jest tutaj zarażona wirusem HCV. I niestety nie ma o tym zielonego pojęcia – mówi. Jemu samemu też przez kilkanaście lat ani razu nie przyszło do głowy, że jest nosicielem wirusa.

Zarazić się nim może każdy poprzez kontakt z zakażoną krwią: podczas wizyty u kosmetyczki, która nie wysterylizowała narzędzi, u niedbałego lekarza albo w studiu tatuażu.

REKLAMA Czytaj dalej

– Wirus HCV to sprytna bestia, a właściwie dobrze zakonspirowany agent – tłumaczy Ignaczak. Krąży we krwi w czymś w rodzaju przebrania. W całości pokryty jest normalnymi cząstkami surowicy, liporoteinami. Dzięki temu nie grozi mu atak przeciwciał, bo organizm pod otuliną znajomych białek, nie dostrzega mordercy. Również dzięki temu łatwiej jest mu wnikać do zdrowych komórek.

Wirus bardzo długo nie daje żadnych widocznych objawów, potrafi nawet kilkadziesiąt lat niezauważony kamuflować się w organizmie, powoli wyniszczając wątrobę. Przez ten czas wywołuje niekiedy problemy gastrologiczne, osłabienie, stan podgorączkowy albo apatię. Bardzo łatwo pomylić te objawy ze zwykłym przeziębieniem. Jednak kiedy już postanowią się ujawnić, wirus uderza z ogromną siłą. Potrafi np. doprowadzić do częściowego paraliżu.

Według Polskiej Grupy Ekspertów WZW C na wirusowe zapalenie wątroby typu C cierpi ponad 700 tys. Polaków, z których zdecydowana większość żyje w błogiej nieświadomości. Chociaż do wykrycia wirusa wystarcza badanie krwi, które kosztuje ok 30 zł, Polacy najczęściej dowiadują się o HCV przez przypadek, przy okazji innych badań. Albo kiedy ich organizm jest już tak wyniszczony, że na leczenie jest już za późno.

Według Światowej Organizacji Zdrowia, u co piątego zarażonego dochodzi do marskości wątroby, a u 5% – do raka. Już dzisiaj z tego powodu umiera na świecie 4 miliony osób, czyli dwa razy tyle co na AIDS, a niebawem ta liczba może wzrosnąć nawet trzykrotnie.

Źródło: WP.pl

hastagi na stronie:

#wirus hcv #hcv objawy #wirus HCV objawy #virus hcv #wirusHCV #objawy HCV #czy komary przenoszą HCV













Authors








Related posts

Top