W Warszawie prostytutka zarażała HIV

Wprost napisał:

Żaden z klientów warszawskiej prostytutki, zarażonej wirusem HIV nie zgłosił się na policję czy prokuraturę. I to mimo, że minął już miesiąc od czasu, gdy komenda stołeczna ujawniła, jakie zagrożenie niosły kontakty z chorą kobietą – dowiedział się tygodnik „Wprost”. – Na nasz apel nie odpowiedziała ani jedna osoba – potwierdza Robert Myśliński, szef prokuratury rejonowej Warszawa Śródmieście.


Creative Commons License photo credit: Trygve.u
Foto: Autor: Trygve.u

Jedynym skutkiem poszukiwania klientów jest zmniejszenie liczby odwiedzających warszawskie przybytki rozkoszy. Według szacunków policji, obroty stołecznych agencji towarzyskich spadły o 20-30 proc. W niektórych agencjach alfonsi zdecydowali się na regularne badanie pań, aby nie tracić klientów. Wielu gości żąda bowiem aktualnych badań na nosicielstwo. Śledczy obawiają się, klienci agencji, którzy mogli mieć kontakt z chorą prostytutką, nie chcą mieć do czynienia z wymiarem sprawiedliwości. – Nie można mieć pewności, że osoby zarażone zdecydują się na współpracę, ze strachu przed skandalem. Gwarantujemy jednak anonimowość, ale ludzie wiedzą, że w razie skierowania aktu oskarżenia, ich nazwiska pojawiłyby się w aktach sprawy i musieliby stanąć przed sądem – mówi jeden ze śledczych.
Zarażona kobieta pracowała w agencjach działających przy Waryńskiego 3, Hożej 38, Waszyngtona 2 B, Nowogrodzkiej 62 B i Rębkowskiej 14. W czasie śledztwa okazało się, że wszystkie te przybytki były kontrolowane przez jednego alfonsa, który po prostu co jakiś czas wynajmował kolejne mieszkanie przenosząc tam cały personel. Prostytutka zaraziła się wirusem HIV od Simona Mola, który m.in. został oskarżony o narażenie jej na utratę zdrowia. Kobieta zeznała, że tylko raz uprawiała z nim seks, a kiedy w 2007 r. wybuchła afera z Kameruńczykiem, przebadała się w swojej rodzinnej miejscowości. Wiedząc, że została zarażona, zgodziła się na współpracę z organami ścigania. Nie przeszkadzało jej to jednak pracować w agencjach towarzyskich i zarażać kolejnych klientów.

Źródło: Autor: Rafał Pasztelański Wprost

hastagi na stronie:

#dziwki warszawa













Authors








Related posts

Top